Klaser- skarbnica filatelisty

Dzisiejszy wpis powstał z najczystszego sentymentu…

Swój pierwszy klaser dostałam kilka dobrych lat temu. Moja starsza siostra, która już kilka swoich zapełniła miała duże doświadczenie w filatelistyce wytłumaczyła mi, na czym polega kolekcjonowanie. Kiedy zapełniłam pierwszą stronę znaczkami byłam dumna i niesamowicie podekscytowana. Cała rodzina i sąsiedzi odkładali znaczki z listów, pocztówek po to, aby nowe hobby się szybko mi nie znudziło. Zbieranie znaczków było dla mnie swoista podróżą w odkrywaniu świata. W podstawówce zaraziłam kilka koleżanek swoją pasją i dzięki temu każda z nas mogła się ze sobą wymieniać i powiększać kolekcję o nowe okazy.  Mój pierwszy klaser obecnie zapełniony jest po same brzegi.

Klaser

Klaser

Klaser

Klaser

Klaser

Klaser

Klaser

Klaser

Klaser

Filatelistyka to hobby, które uczy historii, geografii, przyrody czy sportu, służy do kultywowania tradycji. Nie ma dziedziny, z której nie powstały by całe serie jak na przykład sławnych ludzi, pisarzy, kosmonautów, bitew, urokliwych zamków, dzikich roślin czy zwierząt. I tu pozwolę przytoczyć pewien cytat, gdzieś zasłyszany:

znaczek to też sztuka, niewielka, zaklęta w papierze…

Pozdrawiam odwiedzających, a w szczęgólności moich wiernych komentatorów!:)

9 odpowiedzi na “Klaser- skarbnica filatelisty”

  1. meliar napisał(a):

    Ha! Nie wiedziałam, że inne robótkomaniaczki też mają takie zainteresowania jak ja

  2. Raj Lal napisał(a):

    piekny wpis. no i widziałam kaktusowy znaczek;)

  3. momentalnieja napisał(a):

    Hmmm, też kiedyś zbierałam znaczki…

  4. patchworld napisał(a):

    Też kiedyś lubiłam zbierać znaczki…dawne czasy:) Pozdrowienia ślę cieplutkie, Ewa:)!

  5. gillanek napisał(a):

    Ale fajnie! Ja też pasjami zbierałam znaczki, będąc małą dziewczynką. Do dziś mam pełne klasery i z chęcią do nich wracam. Pamiętam, jakim cennym był dla mnie znaczek z listu, który dostałam od Świętego Mikołaja, tego z Finlandii…

    A ja mam jeszcze jedna zbieracka pasję – etykietki od serków topionych

  6. Kasmatka Kasmatka napisał(a):

    Kochane,
    nawet nie wiecie ile mi swoimi komentarzami radości sprawiłyście! To niesamowite, wiedzieć, że zbieranie znaczków wciąż wzbudza sentyment, że nie jest to coś obcego. W dzieciństwie zbierałam również etykiety od czekolad i cukierków czekoladowych:)
    Również cieplutko Was pozdrawiam dziękując tym samym za komentarze i odwiedzinki!

  7. blogagnieszki napisał(a):

    Fajne hobby, teraz będę już zwracać większą uwagę na znaczki :).

  8. Kasmatka Kasmatka napisał(a):

    Aguś, dziękuję za komentarz:)

  9. wredula napisał(a):

    Też mam klasery pełne znaczków, ostatnio Motyl odkleja od kopert wszystko co do znaczka podobne . Wspaniałe hobby, podziwiam Twoją kolekcję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *