Hej!

Blog zarósł kurzem, niebawem minie 7 miesięcy od ostatniego wpisu. To najszybsze 7 miesięcy w moim życiu. Serio! Nie mam pojęcia kiedy one minęły. Wszystkiemu winna ta mała istotka, która przyszła na świat 3 listopada i totalnie mną zawładnęła hi hi

 

 

 

 

Horacuś rośnie jak na drożdżach, codziennie zaskakuje mnie czymś nowym, uczy cierpliwości i cieszenia się ze zwykłych, małych rzeczy. Dla niego wszystko jest nowe, każdy spacer to wielka frajda poznawania świata. A łóżko jest tak duże, że nie straszne mu odkrywanie jego zakamarków. Codziennie przed snem musi przecież poturlać się na każdy jego koniec, aby sprawdzić czy wszystko jest aby na swoim miejscu.

 

 

Rozszerzanie diety zaczęliśmy po 6 miesiącu z mizernym skutkiem. Smakuje mu tylko mleko mamy, a każdy nowy smak jest przez niego okrzyczany i okraszony grubymi łzami.

 

 

To niesamowite, że w tak malutkiej istotce jest tyle emocji i potrafi śmiać się w głos i uśmiechać do obcych ale też zaprotestować jak mu coś nie pasuje. Dzieci nigdy nie przestaną mnie zadziwiać

 

 

Kochani, napiszcie co u Was?

 

7 odpowiedzi na “Hej!”

  1. raeszka napisał(a):

    Witaj Kasiu :), ciekawe na ile teraz nam znikniesz … ;).

    Robisz Horacemu przecudne zdjęcia. Zachwyciło mnie, to z tulipanami :).

     

  2. Anna K. inspiraciewmm napisał(a):

    Witaj Kasiu na blogu :))

    Znam wszystkie zdjęcia z Instagramu, ale miło je wszystkie zobaczyć na blogu :). Moje ulubione to z tulipanami i ze słoniem

    Czas szybko płynie już 7 miesięcy

    Pozdrawiam cieplutko :))

  3. Aga napisał(a):

    Prześliczne zdjęcia. Wspaniale spędziłaś te siedem miesięcy. Życzę Wam dużo cudownych chwil i zdrówka. Pozdrawiam serdecznie.

  4. Aga napisał(a):

    Oj coś mój poprzedni komentarz znikł. No to piszę raz jeszcze. :D 

    Pięknie spędziłaś te siedem miesięcy. Życzę Wam wielu wspaniałych chwil, zdrówka.

    Zdjęcia robisz przepiękne, zdecydowanie oddajesz milość jaka miedzy Wami panuje. Wielkie pozdrowienia.

  5. 5naswoim.pl napisał(a):

    Zdjęcie dziecięcych stópek, to jest to co tygrysy lubią najbardziej. Jako ojciec trójki urwisów, doskonale pamiętam stopy i chwytne palce. Teraz to już duże dzieciaki, ale często jak na nich patrzę, to właśnie wracają takie wspomnienia. Super!

  6. Basia G. napisał(a):

    Kasieńko! Twój synuś rośnie jak na drożdżach:-) Cudny z niego model, na każdym zdjęciu wygląda rozkosznie:-)) Cieplutko pozdrawiam:-))

    U mnie też blog mocno się zakurzył, czas tak szybko biegnie, że nawet nie wiem kiedy przemyka między palcami……ale wciąż mam nadzieję, że znajdę dla niego chwilę czasu:-))

  7. Pani KoModa napisał(a):

    Mnie też czas leci . Prezesowa jest starsza bo z końca września i już chodzić zaczyna więc nie mam czasu na nic. A kiedy do tego dochodzi ciągły brak snu – usneła łaskawie jakieś 20 min temu – to często jak czasu trochę mam to sił brak. Ale oczko w głowie mamusi jest. Razem czasem robimy zdjęcia na bloga. i teraz więcej ksiązke małej kupuje niż sobie :) 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *