Wałek wzorzysty

Kiedyś wspominałam, że remontujemy pokój. Co prawda remont miał pierwotnie potrwać bardzo krótko, na liście było przemalowanie ścian, sufitu, mebli i zmiana dodatków. Po drodze doszło kilka nowych punktów: wymiana okien, parapetu, zamówienie nowej kanapy. Na każde z tych rzeczy czekaliśmy ponad miesiąc. I tak się wszystko przeciągnęło.

 

walek ozdobny1

 

Marzyłam aby pozbyć się lawendowych ścian jak najszybciej.  Przed malowaniem przez głowę przeszła myśl, a może jedną ścianę zrobić inną od reszty? Tapety , fototapety, itp. odpadały. Z pomocą przyszedł pinterest Odkryłam na nowo wałek wzorzysty wszystkim znany z czasów PRL. Nie spodziewałam się, że wybór wałka będzie taki trudny!  Trzeba zwracać uwagę nie tylko na to, który się podoba, ale też który będziemy mogli nałożyć ładnie. Niektóre wzory należy nakładać równo, najmniejsza pomyłka będzie zauważalna, np. pasy. Postawiłam na drobny, kwiecisty wzorek.

Z  palety Beckers Designer Colour wybrałam Cotton Candy i Vanilla Cream. Dwie warstwy farby zakryły lawendę. Wzorek pomalowałam farbą Beckers Stony Grey, który na tle Vanilla Cream wygląda bardzo delikatnie.

 

walek gabczasty ozdobny

 

Wałkiem wzorzystym malować można nie tylko ściany ale też tkaniny, meble itp. Sama nie próbowałam, ale może kiedyś kto wie?:)

 

walek ozdobny

 

Jestem ciekawa czy Wy malowałyście ściany lub inne przedmioty przy użyciu wałka wzorzystego?

Dziękuję za ciepłe słowa pod ostatnim wpisem!:)

Pozdrawiam gorąco!

Kasia

 

 

 

15 odpowiedzi na “Wałek wzorzysty”

  1. Marta napisał(a):

    Kasku:) Gratuluję! Tak domyślałam się, że chodzi o trwały związek :)))
    Pomysł z wałkiem bardzo trafiony, myślałam że już nie można ich kupić!
    Teraz natchnęłaś mnie pomysłem i muszę poszukać takiego wałka
    Pozdrawiam niedzielnie!
    Marta

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      Teraz te wałki są bardziej unowocześnione, nie chlapią i jest duży wybór we wzorach. Czekam na jakąś pracę u Ciebie z ich wykorzystaniem. Pozdrawiam Cię!

  2. NitkaDesign napisał(a):

    Nie próbowałam z wałkiem, ale widzę, że efekt jest fantastyczny. Pokaż jeszcze tylko jak wygląda całość z meblami itp. Myślę, że na tkaninach można by było osiągnąć fajny efekt.
    Pozdrawiam:-)
    P.S.
    Zamiast się uczyć, przeglądam blogi…oj w czarnych kolorach widzę tą moją pierwszą sesję:-(

  3. kasia at home napisał(a):

    jak za starych czasów…Wałeczek i jazda, ale wraca do łask.. Jeszcze nie próbowałam..Pozdrawiam

  4. Cleo-inspire napisał(a):

    Rewelacja! Pamietam takie wałki jeszcze z dzieciństwa, mój Ojciec malował nim ściany. Aktualnie jeszcze takiego nie widziałam , ale może warto zainteresować się tematem, bo wyglada to bardzo efektownie.
    Pozdrawiam serdecznie
    Marysia

  5. Zebra Ola napisał(a):

    Kasiu nie malowałam ale mam takie wspomnienie z dzieciństwa…u moich dziadków walały się takie na strych, a strych był ulubionym miejscem zabaw, bo można tam było znaleźć wiele dziecięcych skarbów…aż łezka mi się z oku kręci. Uściski dla Ciebie

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      Olu, pamiętam jak u moich rodziców były na strychu, poszłam tam pogrzebałam… Wałków nie znalazłam, ale stare zeszyty, jakieś notesy, liściki, w jednej chwili tyle wspomnień wróciło:)
      Wszystkiego dobrego dla Ciebie!

  6. Alicja napisał(a):

    Kasiu, nie malowałam ale pamiętam je z dzieciństwa. Nawet nie wiedziałam, że jeszcze takie istnieją.
    Pozdrawiam serdecznie!

  7. Doni napisał(a):

    Naprawdę fajny pomysł z tym wałkiem, pamiętam, jak kiedyś tylko takim sposobem malowaliśmy ściany. Teraz wygodniejszą opcją są tapety, które również bardzo lubię. .

  8. Pamiętam u mojej babci malowane ściany właśnie w takie wzorki. Może nawe jeszcze gdzieś te wałki są? W ogóle jestem zachwycona Twoim blogiem, na szczęście znalazłam CIę na bloglovin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *