Odrodzenie kaktusów

Ktoś mógłby pomyśleć, że zaniedbuje kaktusy – a tu się myli Już są po wiosennym przebudzeniu i widać jak ciernie się wydłużyły, koloru nabrały, są odświeżone.. Codziennie, gdy na nie patrzę, gdy je zraszam, gdy do nich mówię, to w duszy marzy mnie się choć jeden malutki kwiatek… Taki w podzięce…

Oj, nawet nie wyobrażam sobie tego pięknego dnia Ale na to jeszcze mają czas. Póki co zamieszczę kilka zdjęć :

1.2
1.4
1.4

12 odpowiedzi na “Odrodzenie kaktusów”

  1. Cérie napisał(a):

    Niebezpieczne hobby, kolczaste. ((:

  2. Kasmatka Kasmatka napisał(a):

    Ale za to jakie pasjonujące… Ta niedostępność do nich- intryguje, ale i działa kojąco, uspokajająco.

  3. patchworld napisał(a):

    Ależ dorodne te Twoje kaktusiki Kasiu :)Pewnie „dmuchasz” na nie i „chuchasz”, żeby zdrowo rosły:). Trzeba mieć wiedzę i chyba duużo cierpliwości, żeby się takimi „jeżami” opiekować?:)Podziwiam i pozdrawiam!

  4. Kasmatka Kasmatka napisał(a):

    Owszem wiedzę trzeba mieć aby się nimi zajmować, nie każdy lubi to, co jego „sąsiad” po mimo że wyglądają podobnie. Powolutku rosną bynajmniej na mojej „pustyni” hi hi ale właśnie wiosną widać ich postępy i można się tylko z tego cieszyć. Czasami wyglądają na martwe i takie niedostępne, ale to tylko pozory bywają też potulne jak … baranki :):):)

  5. kropelka40 napisał(a):

    Bardzo mi milo ze zagladasz ,a jeszcze milej ze sie odezwalas

    U Ciebie rownie pieknie,kaktusowa kolekcja swietna!Tez kiedys mialam ale jakos tak wykruszyly sie,na rzeczy storczykow

    Pozdrawiam cieplutko!

    Milo „poznac”

  6. baabcia napisał(a):

    nie wiem czy mam czytać i ogladać Twoje katusy czy ratować dalej swoje
    dzis sporo zrobiłam ale straty po zeszłym remontowym roku sa powalające;

    nie mogę na to patrzeć co mi się porobiło a z drugiej strony to trzeba szybko działać;

    nikt mnie nie wyreczy wieć do dziea a sukulenty kóre kwitna dopinguja!

  7. baabcia napisał(a):

    wysłałam komentarz i nie ma??? może po akceptacji pojawi się ?

    zdołowana jestem bo ratuję moje kaktusy więc wszystko wydaje się pod górkę

  8. Kasmatka Kasmatka napisał(a):

    Ja też nie byłam zadowolona po zimie, dużo poszło na straty (wyschły, zgniły), nie dało się ich odratować. Najlepiej jest sprawdzić korzenie i wtedy wiadomo czy z tej mąki będzie jeszcze chleb Czytałam, że tak się zdarza i trzeba się z tym liczyć niestety…
    Gratuluje sukulentów doprowadzić do ich kwitnienia to nie lada sztuka! Ja w swojej „kolekcji” się jeszcze kwiatków nie odczekałam, choć marzy mnie się ten piękny dzień

    Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz Pozdrawiam ciepło i mam nadzieję, że wszystko się uda i kaktusy będą całe i zdrowe!

  9. anna napisał(a):

    Kaktusy sa bardzo fajne,tylko szkoda ze tak kluja.

  10. justyha1 napisał(a):

    CUDNA KOLEKCJA, niech szybko zakwitną, będziemy podziwiać, mam nadzieję

  11. demonka napisał(a):

    piękna jest ta twoja kolekcja kaktusów i wcale mi nie przeszkadza,że zadziorna taka…:))ja w zeszłym roku na jednym osobniku doczekałam się kwiatków,ale w tym niestety już mnie żaden nie zaskoczył.

  12. Kasmatka Kasmatka napisał(a):

    Nie dziękuję żeby nie zapeszyć:) mnie też jeszcze nie zaskoczyły żadnym kwiatkiem, a szkoda, płakać nie będę ale wciąż mam nadzieję, że ten piękny dzień kiedyś nadejdzie:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *