Grubosz Hobbit

Od kilku dni rodzina suchowców, jak nazywam kaktusy i sukulenty powiększyła się o Grubosza Hobbita. Oczywiście, jak go kupowałam nie wiedziałam jak się nazywa, ale wzięłam go bez wahania. Jego mięsiste liście od razu skojarzyły mi się z uszami Shreka!:)

 

 

Grubosz Hobbit to sukulent z rodziny Crassula. Grubosz rośnie dość wolno a odpowiednio pielęgnowany rozrośnie się do rozmiarów drzewka. Hobbit jest niewymagający w uprawie, wystarczy go podlać od czasu do czasu i zapewnić przepuszczalne, lekko piaszczyste podłoże i duże ilości światła. Najlepiej na dno doniczki wyspać kilka kamyczków keramzytu, aby woda nie zbierała się w korzeniach.

 

 

 

W Pepco wypatrzyłam doniczkę, myślę że zgrali się idelanie Kupiłam jeszcze jedną, owalną. Będzie w sam raz na kaktusy.

 

 

 

Dziękuję za każdy komentarz :*

 

 

 

27 odpowiedzi na “Grubosz Hobbit”

  1. Justa napisał(a):

    Kaktusy są piękne, ja jednak nie umiem ich hodować. Takiego grubosza kiedyś przelałam, a potem przesuszyłam Też lubię zaglądać do pepco, fajne rzeczy tam można trafić

    Pozdrawiam! 

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      Można się zniechęcić, ale czasami warto spróbować ponownie. Kilka katusów przelałam, kilka mi zgniło… to bardzo zniechęciło. Ale się nie poddaję, może to były słabsze okazy. Do Pepeco staram sie wpadać jak tylko mam po drodze, czasami uda się upolować fajne rzeczy

      Pozdrawiam :*

  2. Nitka napisał(a):

    Nazwa jak najbardziej pasuje do tego gościa:-) Muszę obejrzeć moje sukulenty, całkiem możliwe, że takiego Grubosza też mam choć jestem tego nieświadoma. Okropna ze mnie ogrodniczka. Twój grubosz pięknie się prezentuje:-)

    Pozdrawiam:-)

  3. Basia napisał(a):

    Hobbit… wspaniała roślinka mój ma już około 10 lat… nie powiem, że trzyma się świetnie, bo ostantnio coś go męczy, ale myślę, że wyjdzie z tego… Nie wymaga praktycznie niczego, oprócz wody od czasu do czasu – zauważyłam, że lepiej się czuje przesuszony niż zalany wodą. Atrakcyjna roślina do nowoczesnych wnętrz.

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      Będę oszczędna z podlewaniem, nie chce aby mi zmarniał. Z kaktusami mam wyczucie w podlewaniu, a z sukulentami muszę popracować. Dzięki za rady:):):) Ściskam mocno :*

  4. Holly napisał(a):

    Ja też zrujnowalam takiego grubosza :-(. Nie uwierzysz, ale ten  kupiony jesienią na kiermaszu też mi zaczął marnieć. Aż wsytd się przyznać, co ja robię z tymi kwiatami.

  5. Justyna Pisz napisał(a):

    Kasiu, mi ostatnio i kaktusy padają, nie wiem co im dolega. Chyba jak nadejdzie wiosna, zrobię porządek z kwiatami i koniecznie muszę poczytać jak każdemu dogodzić i jaką ziemię kupić, już wiem, że tylko podlewanie nie wystarczy. Twój kwiatuszek ładny w swojej prostocie. Takie lubię i ja. Pozdrawiam ciepło.

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      jak padają, to je wyciągnij z doniczki i obczyść z ziemi. Sprawdź korzenie. Może coś w nich siedzi. Jak mają mało zdrowych korzeni, to obsyp go ukorzeniaczem i wsadź do nowej ziemi. U mnie to działa, ukorzeniacz potrafi zdziałać cuda Zimą ich nie podlewam, aż do wiosny. Wtedy nawóz do kaktusów i nic więcej im nie potrzeba.

  6. martaimama.blogspot.com napisał(a):

    A ja myślałam,  ze to będzie jakaś baśń na dobranoc;))))Nie znam nazw kaktusów, kupuję te co wpadna mi w oko Najpiękniejsze okazy w łazience na parapecie tam najcieplej i mnóstwo słońca. ..niektóre z nich mają ponad 10 lat a jeszcze niedawno miałam 15-letniego tylko wylądował na podłodze i nie dało się go uratować

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      To wielka szkoda Ostatnio ścieliłam łożko i brzeg koca zahaczył o kaktusa, cała donica się przewróciła na ziemie. Sprzątania mnóstwo, ale żaden kaktus nie ucierpiał;) Jednak kolce czasami sie przydają :):):) W łazience masz okno?

  7. danielka napisał(a):

    O i ja mam takiego sukulenta , śmiesznie się nazywa

    tylko niestety taka ze mnie ogrodniczka, że na samym początku chyba go przelałam i znacznie się przerzedził :( 

    Pozdrowionka

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      Jak przeleje kwiaty to je przesuszam. Wyciągam z doniczki i stawiam na ręczniku papierowym, aby obeschła ziemia. Mam nadzieje, że Twój wypuści nowe gałązki

  8. Natalia napisał(a):

    Dziwny ten kwiatek, ale ma w sobie niestandardowy urok

  9. bardzo je lubię U mnie rządzą w łazience

    Pozdrawiam

  10. Ania K. inspiracjewmm napisał(a):

    Bardzo fajna zdobycz Piękny kaktus, może pokuszę się o takiego, bo też je uwielbiam :) 

    Pozdrawiam ciepło

  11. Pani Komoda napisał(a):

    Wolę takie oswojone niż agresywne kaktusy! Taktycznie – uszy Szreka :) 
     

  12. marilyn napisał(a):

    Świetne porównanie liści do uszu Shreka Śliczny kwiatek, cieszę się, że go pokazałaś, bo to jedyny kwiat jakiego nie powinnam się obawiać, bowiem nie mam ręki do kwiatów,no i nie kłóci się z dobrym przepływem energii Chi.Słyszałam gdzieś, że kształt liści ma znaczenie w Feng Shui, powinien być obły, nie ostry.Ślę moc pozdrowień

  13. Karola napisał(a):

    świetna jest ta roślinka

    a doniczka cudowna, sama ją dzisiaj kupiłam i zamieszkał w niej kaktus :D 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *