Była sobie sobota

Sobota była dniem gospodarczym, wysprzątałam każdy kąt w mieszkaniu… ostatnim punktem miało być posegregowanie i wyrzucenie zbędnych ubrań… a wszystko za sprawą Madame Chic i jej 10-elementowej garderoby. Od fascynacji do działania bardzo długa i ciężka droga, która ciągnie się tygodniami. Co otworzę szafę popatrzę na nią i zamykam. Układam i przekładam ubrania, w których nie chodzę od lat a i tak nie potrafię się z nimi rozstać. Czy Wy też tak macie? Dałam sobie ostateczny czas do 21 marca, do pierwszego dnia wiosny. Trzymajcie kciuki :) 

 

 

A po sprzątaniu przychodzi czas na najprzyjemniejsze… przestawianie i dekorowanie

 

 

 

 

 

 

 

Miłej i leniwej niedzieli!

 

 

24 odpowiedzi na “Była sobie sobota”

  1. Justyna Pisz napisał(a):

    Kasiu z szafą mam tak samo, trzymałam ubrania kilka lat zanim sie pozbyłam tego co było mi zbędne. Było ciężko, ale mi ulżyło i w szafie jest luźniej, a na duszy lżej

    Miłej niedzieli !

  2. Cleo-inspire napisał(a):

    Bardzo kwiecista sobota :))

  3. Nitka napisał(a):

    Piękne wiosenne dekoracje u Ciebie zawitały. Nawet mi nie przypominaj o szafach z ubraniami…zabiorę się pewnie za nie dopiero jak studia skończę:-( Ale mam tak jak Ty, pomimo, że nie chodzę w czymś to gdzieś tam z tyłu głowy odzywa się głos…a nuż się to jeszcze kiedyś przyda?

    Pozdrawiam:-)

  4. Klimaty Agness napisał(a):

    Lubię od czasu do czasu robić czystki w domku, tak się robi wtedy przejrzyściej i bardziej świeżo w szafach i komodach A wieloma rzeczami trudno mi się rozstać i niestety muszą odleżeć swoje, zanim trafią w inne ręce

    Śliczne wiosenne klmaty u Ciebie Kasiu

    Buziaki

  5. Kasia Ju napisał(a):

    Kasiu, ale klimatyczne zdjęcia Pamiętam, rok temu robiłam czystki w szafach i w ten sposób pozbyliśmy się jednej z nich. W tym roku robię to samo. Często coś zostawiałam w czym nie chodziłam całe lata, a tylko zajmowało miejsce. Zawsze jednak było myślenie, że jeszcze mi się przyda, bo bardzo lubię albo jeszcze do tych rzeczy stracę te kilka kilogramów. Takie błędne koło, bo nawet jak straciłam te parę centymertów to kupowałam coś nowego, bo o tamtej starej rzeczy zapominałam Teraz w szafie jest przejrzyście, wiem co mam, szybko tworzę odpowiednie zestawy i jestem z tego zadowolona. Z perspektywy czasu stwierdzam, że konsekwentne rozstanie się z nieużywanymi ubraniami to same plusy Pozdrawiam i życzę szybkiego uporania się z szafą :) 

  6. martaimama.blogspot.com napisał(a):

    Ja to się chyba nigdy nie pozbede;) Córki owszem co chwilę oddaje, sprzedaję ale do swoich mam jakiś sentyment…forever:)

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      No właśnie, a skąd te sentymenty się biorą? Przecież nie nosimy tych ubrań mnóstwo czasu a jednak się pojawiają. Zawsze mnie to nurtuje;) Z segregacją ubrań mojego T. nie mam najmniejszego problemu hihi

  7. Ania K. inspiracjewmm napisał(a):

    Piękna, klimatyczna aranżacja na komodzie Kasiu

    Ja też mam wciąż dylematy z wyżuceniem ubrać w których od dawna nie noszę, tylko je przekładam i przekładam

    Pozdrawiam ciepło, miłego tygodnia

  8. marilyn napisał(a):

    Oj kochana jak ja Cię rozumiem, wczoraj robiłam segregację odzieży i wyrzuciłam tylko 5-6 bluzek, reszty nie chcę się pozbywać, bo to dobre ciuchy, nieznoszone.Co ja zrobię jak będę musiała się przeprowadzić do małej szafy?Muszę coś wymyślić, tylko co?Może jakaś wyprzedaż?No nie wiem?Ja też posprzątałam tu i ówdzie a potem udekorowałam To ostatnie lubię najbardziej Buziaki :-******

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      Na studiach miałam małą komodę i wystarczała. A teraz? Dekorowanie najlepsza czynność:) W weekend chciałabym rozłożyć dekoracje wielkanocne. To dopiero będzie zabawa!

      Buziaki Kochana :*

  9. Ania napisał(a):

    O tak dekorowanie to najmilszy etap sprzątania:) przegląd szafy też planuję zrobić. Synom już poprzeglądałam i to co za małe schowałam. Moja szafa jeszcze chwilę i też trochę opróżnię tylko muszę to zrobić w dzień kiedy będę mieć ochotę na wyrzucenie zbędnych rzeczy. Bez takiego dnia ciężko mi się rozstać  z ciuchami w których nie chodzę. 

    • kasmatka kasmatka napisał(a):

      Zazdroszczę Ci tej ochoty! Ja mam tylko ochotę na gruntowne sprzątania i szeroko omijam szafy z ubraniami

      • Ania napisał(a):

        No to taki dzień nastał dzisiaj od wczoraj robiłam gruntowne porządki. W kuchnii we wszystkich szafkach powycierałam, przy okazji zrobiłam przegląd wszystkiego i trochę poprzestawiałam. Ciekawe tylko czy mój mąż połapie się w nowej sytuacji:) Po przeglądałam ciuchy i troche mi ich ubyło ale przy tej okazji też się załamałam tym co mi pozostało po ciąży. 

  10. Pani Komoda napisał(a):

    Ja też to mam – przekładam z miejsca na miejsce – bo w to wejdę jak schudnę – to nie jest jeszcze zniszczone i można tak bez końca … :) 
     

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *