Bojownik – potrzebuję porady

Mam od 4 dni w swoim posiadaniu pięknego, czerwonego bojownika. Samotnikiem to on jest bez wątpienia, do tego bardzo energicznym. Miałam już rybki nie było z nimi większych problemów z tym raczej też nie ma, ale…, od kiedy jest u mnie jeszcze nic nie zjadł. Nie wiem, dlaczego? Byłam w sklepie zoologicznym, tam, gdzie go kupiłam pytając się, czym go karmili. Dokupiłam oprócz suchej karmy jeszcze larwy ochotki, ale i na to nawet nie chce spojrzeć.  Gdzie mogłabym napisać o paradę jak nie na blogu. Może któraś z Was ma bojownika i może mi coś poradzić. Nie chcę, aby przez niejedzenie zakończył swoją żywotność…

Pozdrowienia serdeczne przesyłam!

5 odpowiedzi na “Bojownik – potrzebuję porady”

  1. solmilar napisał(a):

    Przez dobrych kilka lat miałam rybki, w tym bojowniki. Z jedzeniem nie było problemów, jadły pokarm suchy lub żywy jaki zwykle kupuje się w sklepach zoologicznych.

    Nie chcę krakać, ale może Twój bojownik jest chory?

    Poobserwój go, czy nie ma jakichś zmian na ciele, wysypki, białego nalotu lub czy nie ma rozdętego lub zapadniętego brzucha (może mieć pasożyty).

    Przy mykobakteriozie, tzw. gruźlicy ryb występuje utrata apetytu.

    Ale nakrakałam… a może to tylko stres związany ze zmianą miejsca pobytu i wtedy wszystko będzie OK.

  2. Anett napisał(a):

    Witaj nic nie piszesz w jakich warunkach aktualnie przebywa twoja rybka czy jest sam czy z innymi rybkami oraz czy jego nowy dom to akwarium z pełnym wyposażeniem (filtr, grzałka itp) czy też jest to makabryczna kula badź coś jeszcze mniejszego bez wyposażenia. w sklepie zoo zapewne biedak był w plastikowym kubku wypełnionym mniej niż setką wody . przeżył stres jak został przeniesiony 4 dni bez jedzonka to długo nawet najbardziej wybredną rybke głód zmusza. być może daje sobie radę podskubując roślinki jednakże ja swojego „oskarka” podkarmiałam surowym miąskiem minimalną ilością takie malutkie wiórki albo kuleczki wielkości kryształu cukru
    jeżeli rybka ma za zimno a przypominam ze dla bojownika optylamna temp wody to 28-30C to jego potrzeby pokarmowe są minimalne i nie będzie jadł . tylko tyle w tej chwili mogę Ci pomóc życzę powodzenia mój „oskarek” był odporny żył ok 1,5 roku dość długo jak na spartanskie warunki w jakich przebywał inne już miały komfortową sytuację.

  3. edyta350 napisał(a):

    Ja niestety o bojownikach nic nie wiem więc nie będę się wypowiadała. Daaawno temu hodowałam co prawda rybki ale nie bojowniki. Chciałam natosmiast pochwalić Twoją kolekcję znaczków. Też kiedyś zbierałam ale takie niestemplowane.
    Pomyślałam sobie, że może zaproponuję synowi takie hobby. I w związku z tym mam do Ciebie pytanie. W jaki sposób odklejałaś znaczki od kopert żeby się nie poniszczyły? Pozdrawiam

  4. alexls napisał(a):

    Niestety rowniez nie pomoge w sprawie rybke, ale mam dobra wiadomosc;) Prosze sprawdz poczte! Pozdrawiam!

    A! Wspaniala kolekcja znaczkow!

  5. Kasmatka Kasmatka napisał(a):

    Dziewczyny, dziękuję Wam za wszystkie słowa otuchy!!! Wzięłam je do serca i tak się przejęłam… Na szczęście bojownik je, co prawda mało, ale może tyle nie potrzebuje ale je i to jest najważniejsze:) Najbardziej smakują mu larwy ochotki. Dziś już jest tydzień ze mną i myślę, że mu dobrze u mnie:)

    Edytko, znaczki od kopert odklejam jeśli się uda to delikatnie podważam bardzo cienkim nożem, albo żyletką a jak się nie udaje to na parę wodną przy czajniku.

    Pozdrowienia przesyłam!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *